SHEEPSKIN COAT
Wkońu dołączył do mojej kolekcji super ciepły kożuszek, który niesamowicie mi się podoba. Kupiłam go na allegro za niewielką sumkę i mimo, że jeszcze prawdopodobnie długo nie będę miała okazji go nałożyć ( jest tak gruby, że nadaje się tylko na dość duże mrozy) jestem zadowolona zakupem. Dziś miałam możliwość skorzystania z płaszczyka, którego prezentowałam wczoraj oraz koturn, które również mogliście już zobaczyć. Nie mam z tego wydarzenia żadnych zdjęć :), ale muszę przyznać, że buty są niesamowicie wygodne, a płaszczyk cieplejszy niż sądziłam.
i piosenka na dziś:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz