BLACK COAT
Ze względu na brak czasu, nie jestem w stanie dodawać systematycznie posty. Dzisiaj wreszcie znalazłam chwilę wytchnienia. Nadal nie udało mi się zrobić zdjęcia żadnej z moich stylizacji w plenerze i boje się, że to się szybko nie zmieni. Jeśli uda mi się zrobić jakieś zdjęcie, nie jest ono przeznaczone dla oczu innych ludzi.
Dzisiaj chciałam zaprezentować nabytek z SH. Czarny płaszczyk odcinany w pasie. Nigdy mnie taki krój nie interesował, ale chyba mój gust przez ostatni czas się zmienił. Totalnie zaprzestałam noszenia bluz dresowych i została mi tylko jedna, którą noszę niezwykle rzadko. Ma fajny krój i jest dobrze uszyta - to powody dla których ją zatrzymałam.
Do zakupionego płaszczyka pasują niesamowicie buty z Japan Style. Tak, dokładnie, z Japan Style. Wiem.. Każdy mówi, że rzeczy są badziewne itp., ale muszę powiedzieć wam, że buciki służą mi już dwa lata i póki co musiałam wymienić w nich jedynie fleki. Nadal je uwielbiam są niezwykle wygodne i stabilne. Myślę, że po prostu trzeba mieć szczęście z zakupami w Japan Style. Czasem trafi się na badziew, a czasem na prawdziwą perełkę.
Dodatkowo macie zdjęcie mojego ukochanego kota oraz piosenkę na dziś, która od rana chodzi mi po głowie i w dodatku w teledysku występuje jeden z moich ulubionych aktorów :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz