środa, 28 listopada 2012

TREKKING SHOES

Polowanie w SH opłaciło się.Nie spodziewałam się, że znajdę tam coś takiego. Coś co szukałam przez dłuższy czas i gdy w końcu znalazłam okazało się totalną porażką. Do ostatniego poniedziałku..
Buty trekkingowe z Timberland. Dokładnie takie jak na zdjęciu. Jestem w nich zakochana.


wtorek, 20 listopada 2012

I LOVE SH

Moja miłość do secondhandów trwa stosunkowo od niedawana, a jednak jest już potężna. W mojej szafie kolejne nowości, ale oczywiście.. nie jestem w stanie zrobić fotek całej stylizacji, a w tak ciężkim tygodniu jak ten na pewno nie będę miała okazji ich zrobić. 
Próbne matury mnie wykończą :(.
Żyje, mam się w miarę dobrze, nie jestem szczęśliwa, ale to przez nieustające zmęczenie, które wszędzie mi towarzyszy. Na szczęście sprawy, które były skomplikowane odchodzą powoli w zapomnienie.
Teraz największym moim problemem, jest wybór dnia, w którym będę malować włosy. Chcę nieco przyciemnić mój brąz. Biedne włosy, tyle już przeszły. Po kolei: Naturalny, rudy, blond, brąz, brąz z ombre, czerwone, rude i ponownie brąz. 
Na zdjęciach 2 swetry oversize z SH oraz bluzka, która była przez dłuższy czas zapomniana.




wtorek, 13 listopada 2012

CREEPER SHOES

Czy zdarzyło się wam w życiu tak, że żałowaliście czegoś niesamowicie, ale nie byliście w stanie zrobić niczego aby zmienić sytuację na lepsze? Mi zdarza się to rzadko ale jednak.. Chyba po prostu muszę obserwować co przyniesie czas i cieszyć się, że nawet w tych najpodlejszych chwilach mam przy sobie osobę, która wspiera mnie mocno.
Czasu nie mam wiele dlatego nie udaje mi się systematyczne dodawanie postów. Czas pomiędzy nauką a spotkaniami ze znajomymi jest wypełniony chwilą (bardzo krótką) odpoczynku. Ostatnio nawet się tak nie obżeram i wydaje mi się, że nieco straciłam na wadze, ale nawet nie mam ochoty jeść, czasem muszę się do tego zmuszać bo wydaje mi się, że jem za mało

A teraz Creepersy. co o nich sądzicie? Mi spodobały sie niezwykle te z ćwiekami i mam nadzieję, na szybki przypływ gotówki :)


Pragnę wam również zaprezentować SH-owe nowości z ostatniego tygodnia.
Legginsy zrobiły na mnie wrażenie, a koszula była moim marzeniem od dłuższego czaasu.





Postanowiłam, że będę oddawać krew. Oczywiście najpierw zostanie przebadana, ale liczę, że wyniki będą dobre. Zachęcam Was do oddawania krwi, to ważne. Ostatnio mało się o tym mówi, a więc należy przypomnieć!

sobota, 10 listopada 2012

SPIDER TATTOO





Może jestem dziwna, ale mimo wielkiego strachu przed pająkami chciałabym sobie takiego wytatuować.  Pomyślałam, że taki duży pająk na ciele może sprawić, iż choć trochę przestanę się bać tych, które są realne.  Niestety z moich planów póki co nici, ale liczę na dobre zakończenie. W końcu planuję tą dzirę już od wakacji. 







Drugi pająk mnie zachwyca. Myślę o takim nieco niżej.

piątek, 9 listopada 2012

PIERCING

Zastanawiam się co o tym sądzicie. Dla mnie jedynym odrzucającym przekłuciem jest brew. Nie wiem dlaczego, skoro jest o wiele więcej różnych ostrych, a jednak..
 Sama mam kilka kolczyków. Tongue web, tragus, industrial i cztery inne, całkowicie zwykłe w uszach. 
Zastanawiam się co według Was jest jeszcze OK, a co już jest ostrym przegięciem. Dodaje kilka fajnych zdjęć :)







Zachwyca mnie fryzura z przedostatniego zdjęcia i  kolor włosów z pierwszego zdjęcia i szczerze zastanawiam się, czy nie spróbować czegoś nieco ciemniejszego właśnie z takim cięciem. Tak myślę, że to już może w przyszłym roku. Już od dłuższego czasu marzy mi się fiolet na głowie, ciemny, oberżyna czy coś w tym stylu, ale chyba pozwolę się moim włosom zregenerować. :)


wtorek, 6 listopada 2012

SHEEPSKIN COAT

Wkońu dołączył do mojej kolekcji super ciepły kożuszek, który niesamowicie mi się podoba. Kupiłam go na allegro za niewielką sumkę i mimo, że jeszcze prawdopodobnie długo nie będę miała okazji go nałożyć ( jest tak gruby, że nadaje się tylko na dość duże mrozy) jestem zadowolona zakupem. Dziś miałam możliwość skorzystania z płaszczyka, którego prezentowałam wczoraj oraz koturn, które również mogliście już zobaczyć. Nie mam z tego wydarzenia  żadnych zdjęć :), ale muszę przyznać, że buty są niesamowicie wygodne, a płaszczyk cieplejszy niż sądziłam.


i piosenka na dziś:

poniedziałek, 5 listopada 2012

BLACK COAT

Ze względu na brak czasu, nie jestem w stanie dodawać systematycznie posty. Dzisiaj wreszcie znalazłam chwilę wytchnienia. Nadal nie udało mi się zrobić zdjęcia żadnej z moich stylizacji w plenerze i boje się, że to się szybko nie zmieni. Jeśli uda mi się zrobić jakieś zdjęcie, nie jest ono przeznaczone dla oczu innych ludzi.
Dzisiaj chciałam zaprezentować nabytek z SH. Czarny płaszczyk odcinany w pasie. Nigdy mnie taki krój nie interesował, ale chyba mój gust przez ostatni czas się zmienił. Totalnie zaprzestałam noszenia bluz dresowych i została mi tylko jedna, którą noszę niezwykle rzadko. Ma fajny krój i jest dobrze uszyta - to powody dla których ją zatrzymałam. 


Do zakupionego płaszczyka pasują niesamowicie buty z Japan Style. Tak, dokładnie, z Japan Style. Wiem.. Każdy mówi, że rzeczy są badziewne itp., ale muszę powiedzieć wam, że buciki służą mi już dwa lata i póki co musiałam wymienić w nich jedynie fleki. Nadal je uwielbiam są niezwykle wygodne i stabilne. Myślę, że po prostu trzeba mieć szczęście z zakupami w Japan Style. Czasem trafi się na badziew, a czasem na prawdziwą perełkę.



Dodatkowo macie zdjęcie mojego ukochanego kota oraz piosenkę na dziś, która od rana chodzi mi po głowie i w dodatku w teledysku występuje jeden z moich ulubionych aktorów :)